Piramidy fascynują wszystkich, ale nie bardzo nas interesuje skąd się wzięły, po cholerę takie wielkie, jak to było możliwe zbudować coś takiego bez odpowiednich narzędzi, czyli nie chce się nam tym zajmować. Oddaliśmy inicjatywę w ręce tzw. egiptologów, którzy uzurpują sobie prawo wyrokowania o wszystkich aspektach tego tematu. Ich durne koncepcje na temat inżynierii tych budowli utrwaliły się w powszechnej świadomości a co gorsza przedostały się do edukacji młodego pokolenia.
Nasze biedne dzieci są przekonywane, że ręcznie uformowane, monstrualnie wielkie i ciężkie, głazy są przemieszczane kilometrami na drewnianych podkładach i podnoszone na duże wysokości. Jeśli nie wierzycie to spróbujcie, przy użyciu wszystkich dostępnych obecnie narzędzi, zrobić z granitu idealny prostopadłościan (kąty, wymiary), nawet nieduży i spasować go z innymi tak, żeby żyletka nie weszła. Jak nasze dzieci, później w swym dorosłym życiu, mają wierzyć i stosować reguły matematyki i fizyki?
Mamy dodatkowe pytanie, – Jak zmotywować wielkie populacje ludzkie by chciały budować takie monstra? Opowieści o setkach tysięcy niewolników, bez wykształcenia i poganianych batami, można od razu włożyć między bajki. Po co było to wszystko? By pochować faraonów? Przy stanie technologii ówczesnego Egiptu taka budowa wymagała kilkadziesiąt lat czasu. A więc, czy dziadek faraon budował piramidę dla wnuczka faraona?
Takiego kretyństwa w opisach piramid jest dużo więcej.
Dlaczego to jest takie ważne? Chcielibyśmy przecież w końcu wiedzieć kim jesteśmy i jaka jest nasza rola we wszechświecie.
Dzięki “świętemu” Internetowi jest nareszcie możliwa likwidacja monopolu na wiedzę poszczególnych grup i to nie tylko w tym temacie.
Ten film, choć trwa w 3 odcinkach dobrze ponad godzinę, nie wyczerpuje tematu, ale wystarczająco udowadnia, że to co dotąd wiemy o piramidach musi być dla naszego własnego dobra, i jak najszybciej, zweryfikowane.